środa, 29 maja 2013

Dlaczego tak trudno jest nam mówić w języku obcym?



Zacznijmy od tego, że nauka języka obcego – co tu dużo mówić – JEST trudna. Każdy, kto kiedykolwiek próbował, doskonale o tym wie. Obiektywnie rzecz biorąc, gdyby tak nie było, to byśmy – każdy z nas – rozmawiali nie w jednym, ale w kilku obcych językach, prawda?
Ale każda droga na szczyt wiedzie pod górę, czyli czas zabrać się do pracy. A im wcześniej tym lepiej.
Ze wszystkich umiejętności językowych, większości z nas najciężej przychodzi właśnie mówienie. Ma to naturalne przyczyny neurologiczne, a to dlatego, że w zupełnie innym miejscu naszego mózgu składujemy informacje „zakute” czyli wyuczone na pamięć, takie jak słówka i regułki gramatyczne, a w zupełnie innym miejscu mamy ośrodek mowy. To tak jakbyście mieli dwa odrębne twarde dyski, z których jeden wie, a drugi potrafi. Jeśli tego nie połączymy, nie będziemy mówić w języku obcym.
Sami, jeśli od jakiegoś czasu już uczycie się angielskiego, przyznacie rację, że mówiąc wykorzystujecie… no właśnie ile? 10? 20% tego co umiecie? słówek? gramatyki?
I tu właśnie tkwi problem: jak to zrobić, żeby aktywować wszystko co wiecie, a przynajmniej większą część, i zacząć mówić przy użyciu tego co wiemy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz